Patrzyła w okno, a ja patrzyłem na nią, na jej profil i myślałem: sercem nie mógłbym, bo serce miałem kiedyś… — Edward Stachura
Patrzyła w okno, a ja patrzyłem na nią, na jej profil i myślałem: sercem nie mógłbym, bo serce miałem kiedyś jedno i mi się potrzaskało straszliwie i doszczętnie, i nie udało się pokleić skorupek tego dzbanka, ani łzami – tym klejem białym, ani krwią – tym klejem czerwonym, i tak nie mam serca, nie mam, więc sercem nie mógłbym, ale mógłbym taką istotę pokochać SIŁĄ WOLI. SIŁĄ WOLI pokochać istotę taką mógłbym. Pierwszą dziewiczą i wielką i wolną miłością wolnej mojej woli. Skąd ona wzięła się, ta dziewczyna, tu, przede mną, prawie na wyciągnięcie ręki, ona, co jest taka, jak gdyby ją stworzyła jakaś niewysłowiona rozdzierająca tęsknota, już nie serca tęsknota, ale czegoś innego, nie wiem czego… Ducha tęsknota. Moja tęsknota.
s. 166Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
… i żaden patriota lokalny nie chce być patriotą globalnym, patriotą świata, patriotą wszechświata, bo to trochę za duże, żeby się z tym utożsamiać, sąsiedzi, i przecież „będę nie zauważony w tłumie ludzkości, i jak tu takim wielkim jak kosmos sztandarem wymachiwać? i komu wymachiwać? Panu Bogu przed nosem? Nie, nie! Precz z kosmopolityzmem! Niech żyje nasz fyrtel, co go tak pięknie opiewał nasz znakomity fyrtlowski poeta, a ten, kto twierdzić się ośmieli, że jego fyrtel jest piękniejszy, tego wezwiemy na pojedynek krasomówczy albo na białą broń, albo na pistolety, albo na bombę atomową”.
To nie ja. Ja to jad. Ja to wąż. Ja to rak. Edmund Szerucki – rak. Janek Pradera – rak. Ja Michał Kątny – rak. Edward Stachura, który nas trzech wymyślił (on, co go też wymyślono, przy jego jednocześnie niezastąpionej pomocy) – po trzykroć rak. Umarł rak. Umarł rak na raka. Ja umarło. Położyło sobie kres. Koniec biografii. Koniec bibliografii. Koniec biobibliografii. Koniec biobibliobleblemafii.
… ach, pomóż wspomóż dopomóż ty – jedyny jedyniutki wyjątku czuły – odeprzeć tłumne pospolite armie reguły, i ach, cudne manowce, dźwignąć się, powstać, z-podeptanych-przez-demony-powstać, z fatalnego opętania się odpętać, się rozpętać (…), i naprzód iść, naprzód zawsze i niesłychanie, ku polanie, (…)

