– Tak jest – zasalutował wachman – Zaraz, jeśli jest ściśle tajna, to ja nie powinienem o tym wiedzieć… –… — Andrzej Pilipiuk
– Tak jest – zasalutował wachman – Zaraz, jeśli jest ściśle tajna, to ja nie powinienem o tym wiedzieć…
– Słusznie – mruknął generał strzelając mu między oczy – Ciało chlapnęło na podłogę, prawie dokładnie wpasowując się w narysowaną kredą sylwetkę.
– No i kurcze znowu nie wycelowałem…
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Siedem problemów z czasów okupacji i okresu utrwalania władzy ludowej spoczywało w jego ogrodzie i wąchało kwiatki od spodu. Problemy miały rany od broni palnej, siecznej i nie żyły. Trochę problemów zakopano w stodole. Problemy te można określić z grubsza jako broń palna i amunicja do niej. (…) Zasadniczy problem, który od kilku pokoleń trzymał jego rodzinę w tym miejscu, spoczywał głęboko pod stajnią. Problem miał sto dwadzieścia metrów średnicy, ponad dziesięć grubości i był edonickim statkiem kosmicznym.
– Te, generał jaki jest szyfr?
Generał wyjął z kieszeni ołówek i nie otwierając oczu zapisał na ścianie rząd cyfr. Jakub wykręcił je na tarczy, ale nic się nie stało.
– No co ty? Nie otworzyły się.
Generał otworzył jedno oko. Popatrzył mętnie.
– A do tych drzwi – powiedział – Myślałem że chodzi ci o kod do głowic…
Dresiarz zamachnął się potężnie. Jakub złapał go za nadlatującą pięść i ścisnął lekko. Viagra czyni Cuda. Nawet wtarta w skórę. Krew i tkanka brzyznęły aż pod sufit…

