Odwróciłem głowę, wydając nic nieznaczące westchnienie, i a wtedy zmieszał się z nim jej dziwnie gorący… — Yukio Mishima

Odwróciłem głowę, wydając nic nieznaczące westchnienie, i a wtedy zmieszał się z nim jej dziwnie gorący oddech. Moje usta niespodziewanie przygniotło coś ciężkiego i tłustego. Nasze zęby głośno się ze sobą zderzyły. Bałem się otworzyć oczy. Wtedy Chieko mocno ścisnęła moje policzki swoimi chłodnymi dłońmi. Po chwili odsunęła się, a ja na wpół usiadłem. Patrzyliśmy na siebie w ciemnościach. Siostry Chieko były znane z rozwiązłości. Widać było wyraźnie, że w jej żyłach płynie ta sama gorąca krew. Ale też było jakieś szczególne, niewytłumaczalne powinowactwo pomiędzy jej gorącą krwią a gorączką, która trawiła moje chore ciało. Usiadłem prosto i powiedziałem: — Jeszcze raz. Całowaliśmy się bez chwili wytchnienia, aż przyszedł służący. — Tylko pocałunki, tylko pocałunki — powtarzała bezustannie Chieko...

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki