Cytaty
Zawsze mówiłam – powiedziała babcia – że mężczyzna jest jak pies, byle gdzie śpi, byle gdzie się załatwia, byle co je. Z tym, że pies sobie liże wszystkie… wszystkie części ciała…
Gość nie świnia, swoje prawa ma.
Nigdy w życiu bym nie wyszła za mąż. Za nikogo. Najpierw ślub, a potem człowiek nosi serce na temblaku i wygląda z nim jak idiota.
Biologia mężczyzn jest przestarzała. Oni nie są monogamiczni. Oni myślą, że monogamia to jest gatunek muzyczny. Ale wkrótce po zaspokojeniu popędu wraca im myślenie i wtedy właśnie można im wytłumaczyć parę rzeczy. I wtedy rozumieją.
Jeśli zaczynają cię dręczyć pytania: skąd się wzięliśmy, jakie mamy cele w życiu, jak długo to wszystko potrwa, nie martw się! Tylko więźniowie znają dobrze cele, wiedzą, skąd się tam wzięli i znają termin wyroku.
Jak już facet ma jakiś niewielki kompleksik, to jest on trzysta razy cięższy niż największy kompleks kobiety.
Mężczyzna jest bardzo czasochłonny.
Na ogół mężczyzna, dopóki mu kobieta nie powie, że jest za gruba, to naprawdę tego nie zauważa.
Dopóki mężczyzna nie przyniesie do ciebie przyrządów do golenia, jesteś dla niego nikim.
Jeszcze tak niedawno mogłam na niego liczyć i był punktualny. A przecież wcale nie wzięliśmy żadnego głupiego ślubu, po którym mężczyzna zaczyna się spóźniać, rzucać skarpetki byle gdzie i nie naprawiać uszczelki pod zlewem.
Małżeństwo to bycie z żoną w tych kłopotach, których by się nie miało, gdyby się człowiek nie ożenił.
Trzeba schudnąć, by móc tyć swobodnie.




