Więc kryję się przed przyjaciółmi, przed braćmi, którzy nie uwierzą nigdy w moją zdradę, ale którzy może za… — Roman Bratny
Więc kryję się przed przyjaciółmi, przed braćmi, którzy nie uwierzą nigdy w moją zdradę, ale którzy może za kwadrans wykonają na mnie wyrok, bo taki dostaną rozkaz? A ja sam… Meldowałem Junoszy o Poznańskiej, gdzie skonfiskowaliśmy – bo władza. Jesteśmy wierni. Ale komu? Już nie sobie, skoro gotowi jesteśmy iść wbrew własnemu sumieniu. Wbrew. Przecież własne sumienie oddaliśmy w administrację im, „górze”. Nie dość, że za nas myślą, że nami politykują… Czy można komuś oddać sumienie?
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Szmer zapalanej zapałki jest głośniejszy niż dalekie detonacje.
Z pogardliwą litością patrzy na przygiętego pod krzyżem Chrystusa: „Biedaku, mądrzysz się, że umarłeś za ludzkość, my potrafimy umierać za jednego kumpla.”
Gdzie ten czas, gdzie? Głupi może, na pewno szalony i wielki czas, kiedy bez mała granat podzieliliby dla siebie…

