Richelle Mead
Cytaty
Nie wyobrażałam sobie świata bez nadziei.
Niełatwo jest być czegoś wartym.
Wieczność bez ciebie będzie taka samotna…
Pochyliłam się do Abe’a.
– W co ty mnie pakujesz?! – syknęłam.
– Ja? Raczej w co ty się wpakowałaś! Nie mógłbym jak normalny ojciec po prostu odbierać cię z komisariatu, bo nielegalnie spożyłaś alkohol?
– Co to jest? – spytałam, krztusząc się.
Wiktoria odparła:
– Wódka.
Spojrzałam w swoje naczynie.
– Na pewno nie. Piłam już wódkę.
– Nie piłaś rosyjskiej.
Nikt nigdy nie nazwał mnie wynaturzonym tworem. Może raz, kiedy dodałam keczupu do taco. Nie miałam jednak innego wyjścia, bo zabrakło salsy.
Chmury ponownie zakryły księżyc i wszystko przykryła ciemność. Przez chwilę, gdy patrzyłam w dół i zdałam sobie sprawę, że wszystko skończone, chciałam rzucić się za nim, bo z pewnością nie było mowy żebym mogła teraz żyć dalej.
Był mężczyzną, którego kochałam, mężczyzną z którym byłam tak doskonale zsynchronizowana, że trudno było powiedzieć gdzie kończyłam się ja, a gdzie zaczynał się on.
Spojrzałam mu w oczy.
– Zawsze będę cię kochać – szepnęłam, po czym wbiłam ostrze w jego pierś. Nie wymierzyłam doskonale precyzyjnego ciosu, on sam pewnie zrobiłby to lepiej. Starałam się uderzyć jak najgłębiej, dosięgnąć serca, ale nie byłam pewna, czy dam radę.
Dymitr przestał walczyć. Patrzył na mnie z niedowierzaniem, otworzył usta, prawie się uśmiechnął, chociaż widziałam ból na jego twarzy.
– Ja powinienem był to powiedzieć… – wyszeptał.
Tak brzmiały jego ostatnie słowa.
– Porozmawiamy później. Mamy ważniejsze zmartwienia.
– Jak zatuszowanie przestępstwa i wydostanie się z tego miasta nie narażając się na atak strzyg?
– Nie. Jak ja wygrywam pieniądze.
Wypaliłaś mi ślad w umyśle na zawsze. Nie ma na tym świecie niczego, niczego co mogłoby to kiedykolwiek zmienić.
Możemy być razem, Rose. Wkrótce. Prawie nam się udało. Potem już nic nas nie rozłączy...



