Cytaty
Zatem, pobijając swoje własne rekordy odnośnie pakowania się w niebezpieczeństwo i lekkomyślnego zachowania, zerwałam bransoletkę Soni.
– Jestem Rose Hathaway.
Płacz i krzyki z widowni powiedziały mi, że moje przebranie zniknęło.
Dymitr wzruszył ramionami.
Szeptał moje imię jak w modlitwie, po rosyjsku: Roza, Roza…
Po chwili zniknął mi z oczu w nadciągającym zmierzchu. Obróciłam się i poszłam szukać Lissy. Z daleka usłyszałam krakanie. Brzmiało jak śmiech.
Największe rewolucje odbywają się w ciszy i w cieniu.
Twarz Lissy błyszczała od łez. Miałam nadzieję, że moja przekazuje jak bardzo ją kochałam.
Z ostatnią iskierką życia, która mi została, próbowałam przemówić i dać Dymitrowi znać, że jego również kochałam, i że teraz to on musi ją chronić.
Nie sądzę by zrozumiał. Słowa strażniczej mantry były moją ostatnią świadomą myślą.
Oni są ważniejsi.
Nigdy nie wiadomo, kogo masz za plecami.
Poczułam jej strach, zanim usłyszałam, że krzyczy.
– Roza – Jego głos miał tę samą cudowną niskość, ten sam akcent… tylko wszystko było zimniejsze. – Zapomniałaś o mojej pierwszej lekcji: Nie wahaj się.
Mężczyzna musiałby posiąść sztukę czytania w myślach, chcąc tę swoją wybraną uszczęśliwić.
– W ten oto subtelny sposób nazywasz mnie dziwką?
– Różne historie krążą wśród studentów. Także na twój temat. – Zabolało.
Dymitr szedł przodem. Nagle przyszło mi do głowy, że nie mogę zmarnować takiej okazji. Jednym susem skoczyłam mu na plecy, dokładnie tak, jak mnie uczył. Nie przewidział ataku. A jednak wykonał błyskawiczny obrót, chwycił mnie w locie jak piórko i rzucił na ziemię. Jęknęłam pod ciężarem jego ciała. – Przecież nie popełniłam błędu! Strażnik unieruchomił moje nadgarstki. Jego oczy znalazły się na wysokości moich. Nie dostrzegłam w nich zwykłej surowości i powagi. Był wyraźnie ubawiony. – Zdradził cię okrzyk wojenny. Następnym razem postaraj się milczeć.
– Podoba ci się to, co widzisz? – spytałam zaczepnie.
– Uważasz, że jestem ładna? – patrzył na mnie z powagą.
– Jesteś piękna.
– Piękna?
– Tak bardzo, że czasem mnie to boli.
– Rose jest twarda. Poradziłaby sobie.
– Nie widziałeś, jak cierpiała – odparła z uporem. – Płakała.
– I co z tego? Wszyscy czasem płaczą. Ty również.
– Ale nie ona.
Ludzie, którzy są szaleni rzadko zastanawiają się nad tym, czy są szaleni.
– Masz anioła stróża.
– Nie wierzę w anioły. Wiem, że mogę polegać tylko na sobie.
– W takim razie masz zadziwiające ciało.
Spojrzałam na niego pytającą.
– Mam na myśli zdolności regeneracji. Słyszałem o wypadku…
W murach Akademii zagnieździły się intrygi i kłamstwa. Szepty snuły się w korytarzach, a prawda ukrywała po kątach. Ktoś nienawidził Lissy, ale kłamał w żywe oczy, udając przyjaciela. Nie mogłam pozwolić, by ją zniszczył.
To już wszystkie cytaty.
18 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



