Pochyliłam się do Abe’a. – W co ty mnie pakujesz?! – syknęłam. – Ja? Raczej w co ty się wpakowałaś! Nie… — Richelle Mead
Pochyliłam się do Abe’a.
– W co ty mnie pakujesz?! – syknęłam.
– Ja? Raczej w co ty się wpakowałaś! Nie mógłbym jak normalny ojciec po prostu odbierać cię z komisariatu, bo nielegalnie spożyłaś alkohol?
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nie sądzisz, że gdyby Bóg ci przebaczył, byłbyś egoistą, nie wybaczając sam sobie?
– Więc wychodzisz z Lissą? – zapytał kiedy dotarliśmy do mojego pokoju. – Tak, przepraszam. Wiesz – babskie sprawy.
– A przez babskie sprawy miałam na myśli kradzież z włamaniem.
Wzruszył ramionami i dopił swój drugi kieliszek wina.
– Sam nie wiem. Ten college prawdopodobnie będzie miał ten sam problem, co ostatni. – Zmarszczyłam brwi.
– Jaki?
– Praca domowa.
– Adrian – warknął jego ojciec.
– W porządku – odpowiedział lekkim tonem Adrian, swobodnie opierając swoje ręce o stół. – Naprawdę nie potrzebuję pracy ani dodatkowych pieniędzy. Po tym jak Rose i ja się pobierzemy, będę po prostu razem z dziećmi żyć z jej strażniczej wypłaty.

