Cała jego [Neta] twarz i dłonie były zielone.[...] – X-man... – powiedział wolno Felix.[...] – To przez te… — Rafał Kosik

Cała jego [Neta] twarz i dłonie były zielone.[...]

– X-man... – powiedział wolno Felix.[...]

– To przez te bułgarskie tabletki na spokojny sen...[...]

– To nie są tabletki na sen, tylko do usuwania glonów z akwarium. Coś w tym stylu, w każdym razie. Tu jest rysunek ryby.

– Aha – powiedział Net. – Aha... Myślałem, że chodzi o to, że będę zdrów jak ryba.

– Byłeś u lekarza? U gastrologa na przykład.

– Bardziej u skinologa.[...]

– Lekarz od skóry nazywa się dermatolog.

– Boję się, że ten, do którego pójdę, będzie się nazywał Jamnik.[...]

– Mógłbyś usiąść w fotelu w kącie – zaproponował [Felix]. – W lampę obok wkręcimy zieloną żarówkę i wszyscy pomyślą, że ten twój kolor to sprawa światła.

– Lepiej wkręcić czerwoną – zauważyła Nika – to mu się kolor wyrówna.

– Nie...[...] Wtedy się zrobi czarny...[...]

– A może zrobimy dla gości konkurs malowania twarzy? – podsunęła Nika.

– Ta sytuacja was bawi? – Net był już wyraźnie rozeźlony.

– Po prostu ci zazdrościmy – odparł Felix.

– Głównie zdolności fotosyntezy – dodała Nika.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0