Rekordowy tłum. Nawet podczas „Gay Pride” nie było takiego tłoku na głównej ulicy. Wtedy też cały dzień… — Mirosław Gabryś

Rekordowy tłum. Nawet podczas „Gay Pride” nie było takiego tłoku na głównej ulicy. Wtedy też cały dzień zamknięta dla ruchu samochodowego była Laugavegur. Też chodziło się slalomem. Gdyby wyciąć wszystkich, sprawić, żeby stali się niewidzialni wszyscy oprócz jednego, losowo wybranego człowieka, i patrzeć na jego ruchy – byłoby to jak spacer pijaka. Wszyscy byli kompletnie nawaleni, ja chyba nigdy wcześniej tak nawalony nie byłem, chociaż zupełnie trzeźwy byłem. Ale to, co działo się na Laugavegur podczas „Culture Night” było prawie zabójcze. Sprasowani ludzie, zero przestrzeni. Powietrze duszne i ciepłe od oddechów. Żeby tylko znaleźć kolejnych trzydzieści centymetrów na asfalcie, postawić tam nogę, przeczekać chwilę, wypuścić drugą nogę do przodu, choćby w bok, gdziekolwiek, i na następnych, cudem znalezionych trzydziestu centymetrach ją postawić. Ubrania zdarte od ocierania się o przechodniów. Chcę krzyczeć, chcę wyć, umieram, a oni się cieszą, a oni dobrze się bawią.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki