Kiedy czekamy na rachunek, zadaję Shanahanowi pytanie, które słyszy na niemal każdym bankiecie, w jakim… — Mary Roach
Kiedy czekamy na rachunek, zadaję Shanahanowi pytanie, które słyszy na niemal każdym bankiecie, w jakim uczestniczył przez ostatnie dwadzieścia lat: „Czy większe szanse na przeżycie ma się, siedząc bardziej z przodu samolotu, czy bardziej z tyłu?”. „To zależy – odpowiada cierpliwie – od tego, o jakim rodzaju wypadku rozmawiamy”. Przeformułowuję pytanie. Jeśli miałby do wyboru wszystkie miejsca w samolocie, w jakim miejscu najbardziej chciałby siedzieć?
„W business class”.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Śmierć sprawia, że stajemy się bezsilnie grzeczni
I oto jej serce. Nigdy nie widziałam bijącego serca. Nie miałam pojęcia, że jest aż tak ruchliwe. Kiedy kładziesz dłoń na swoim sercu, wyobrażasz sobie coś delikatnie pulsującego, ale generalnie nieruszającego się z miejsca, jak kursor na ekranie komputera wybijający coś w rodzaju alfabetu Morse'a. Ta rzecz tutaj po prostu dziczeje. Przypomina część miksera, jakąś nieznaną formę życia, która właśnie wygrała samochód w Idź na całość. Wyobrażam sobie, że ludzie, którzy przez wieki szukali kwatery ducha ożywiającego ludzkie ciało, mogli z prostej przyczyny nabrać przekonania, że mieszka on właśnie tu. To najbardziej ożywiony organ naszego ciała.
Myślę, że skończyć jako eksponat w Mutter Museum albo szkielet na zajęciach z medycyny to jak ofiarować pośmiertny datek na ławkę w parku: miła rzecz, mały dotyk nieśmiertelności.

