Okładka książki: Dzieci z Leszczynowej Górki

Okładka książki

G&P

Prawa autorskie do okładki należą do wydawnictwa G&P. Okładka jest wyświetlana w celach informacyjnych, w ramach promocji książki.

Okładka książki

Dzieci z Leszczynowej Górki

Maria Kownacka

Cytaty

  1. Gajowej serce zabiło radością.

    To to przecież jej Antoś stoi między swoimi kolegami!… Wszyscy poprzebierani w dawne stroje.

    – Niech żyje Trzeci Maja!… Wiwat król, wiwat naród, wiwat wszystkie stany…! – słychać okrzyki.

    s. 31

  2. Gajowej serce zabiło radością.

    Toż to przecież ich Antoś stoi między swoimi kolegami!…

    Cały Majdan grzmi od okrzyków:

    – Niech żyje Pierwszy Maja!… Niech żyje Święto Pracy!… Niech żyją młodzi!…

    s. 44

  3. Z pałacowych zabudowań stadniny koni wyjechał – klap… klap… klap!… – śliczny orszak królewski, a nad nim łopotał w majowym wietrzyku sztandar z białym orłem w koronie.

    s. 31

  4. Dostrzegli matkę i machają do niej łapkami, a oczy im się śmieją ze szczęścia.

    s. 31

  5. Ludzie ze wzniesienia wołają:

    – Niech żyją przedszkolaki!

    – Niech żyją robotnicy! – wrzeszczą z zapałem przedszkolaki.

    – Niech żyje nasz Antoś, niech żyje! – krzyczy Ewa.

    Roześmiał się Antoś do siostry.

    s. 44

  6. Ale Tomek najlepiej lubi słuchać o tym, jak to Antek był w Warszawie, widział Trasę W-Z i jeździł na ruchomych schodach.

    s. 6

  7. Jakieś stare woreczki poprzerzucali przez ramiona i już maszerują w las.

    – No, właź na ten modrzew! – rozkazuje Ewa.

    s. 11

  8. Z zabudowań spółdzielni wyjechał – ter… ter… ter!… – śliczny, czerwony traktor z przyczepką, a nad tą przyczepką łopoczą w majowym wietrzyku gołąbki na niebieskich obłoczkach, czerwone i biało-czerwone chorągiewki.

    s. 42

  9. Ale Tomek najbardziej lubi słuchać o tym, jak to Antek był w Warszawie, widział Zamek Królewski i jechał podziemnym metrem.

    s. 5

  10. – Niech żyje nasz Antoś, niech żyje! – krzyczy Tomek.

    Roześmiał się Antoś do brata.

    s. 31

  11. Jakieś stare woreczki poprzerzucali przez ramiona i już „drużyna wiewiórek” maszeruje w las śpiewając swoją piosenkę:

    Idziemy w las! idziemy w gaj!

    Hej, dębie, świerku, sosno,

    żołędzi daj i szyszek daj,

    a nowe lasy wzrosną!…

    – No, właź na ten modrzew! – rozkazuje Ewa.

    s. 15

  12. Dostrzegli matkę i machają do niej chorągiewkami, a oczy im się śmieją ze szczęścia. Traktor terkocze głośno, ale cienkie dziecięce głosiki przebijają się (…)

    Dzieci śpiewają:

    Wstążeczki lśnią w warkoczach.

    – Hej naprzód! Nie patrz w bok!

    Drużyna to ochocza!

    Uwaga! – Równaj krok!

    Idziemy z naszą śpiewką

    Równiutko – w dłoni dłoń!

    Czerwona chorągiewko,

    nad głową naszą płoń!

    Równajmy szereg, hola!

    – Kolego, rękę daj:

    To my! To my z przedszkola!

    Niech żyje Pierwszy Maj!… [Na dole strony przypis o treści: Piosenka nagrodzona na konkursie zamkniętym Ministerstwa Kultury i Sztuki w dniu 15 II 1951 r.]

    s. 42

To już wszystkie cytaty.

12 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne