(...) Koko rzucił się długim korytarzem do ciemnej kuchni. Dziennikarz podążył w ślad za nim. Drzwi sypialni… — Lilian Jackson Braun

(...) Koko rzucił się długim korytarzem do ciemnej kuchni. Dziennikarz podążył w ślad za nim. Drzwi sypialni i łazienki stały otworem. Qwilleran zapalił światło w kuchni.

– No i co jest, diabliku?

Kot ocierał się o drzwi, prowadzące do drabiny przeciwpożarowej.

– Jeżeli tylko chcesz iść na spacer, skręcę ci szyję. Czy tego sobie życzysz?

Koko uniósł się na tylne łapy, a przednimi starał się dosięgnąć gałkę drzwi.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0