Starzy klauni wygnani ze swoich domów. Jaki to smutny widok. Jaki bolesny, a zarazem żałosny. Gdzie się… — Kazimierz Grochmalski
Starzy klauni wygnani ze swoich domów. Jaki to smutny widok. Jaki bolesny, a zarazem żałosny. Gdzie się podzieją? Kto ich przygarnie? Może do lunaparku? Wesołego miasteczka? Na portiera hotelowego? Kulturalno-oświatowego w domu spokojnej starości? Pakowali swoje stare walizki, wkładali cywilne prochowce, śmieszne bereciki i nierozpoznawalni rozchodzili się po świecie. Nie uśmiechali się. Byli smutni. Wszystko stało się takie poważne. Jak na pogrzebie.
s. 21Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nastały ciężkie dni dla ludzi cyrku. Poszło o zwierzęta. Uznano, że powinny wrócić do macierzy. Zająć miejsca powybijanych przez kłusowników stad słoni, rodzin nosorożców, żyraf, zebr i lwów, które powyzdychały z głodu.
s. 19
Czy potrójny burger jest ładny? Można by powiedzieć, że jest koszmarny, ale równie dobrze można nazwać go pięknym! Zwiastuje otyłość i zabójstwo w tle, i śmierć tysięcy krów, które są nam tak posłuszne i posłusznie wybałuszają na nas swoje posłuszne oczy… Bo fortuna tworzy posłuszność. Fortuna uwielbia to żałosne samopoddanie się. Wielkie ślepia poddaństwa to widok fortuny.
s. 29
Uśmiech, tak jak tonacja głosu, to sztuka przenoszenia.
s. 31

