Starzy klauni wygnani ze swoich domów. Jaki to smutny widok. Jaki bolesny, a zarazem żałosny. Gdzie się… — Kazimierz Grochmalski

Starzy klauni wygnani ze swoich domów. Jaki to smutny widok. Jaki bolesny, a zarazem żałosny. Gdzie się podzieją? Kto ich przygarnie? Może do lunaparku? Wesołego miasteczka? Na portiera hotelowego? Kulturalno-oświatowego w domu spokojnej starości? Pakowali swoje stare walizki, wkładali cywilne prochowce, śmieszne bereciki i nierozpoznawalni rozchodzili się po świecie. Nie uśmiechali się. Byli smutni. Wszystko stało się takie poważne. Jak na pogrzebie.

s. 21Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0