Codziennie rano, a nawet kilka razy przejeżdżałem tramwajem obok tych portretów. Przy nich był przystanek –… — Kazimierz Grochmalski

Codziennie rano, a nawet kilka razy przejeżdżałem tramwajem obok tych portretów. Przy nich był przystanek – główne wejście do huty. Czasami stałem na tym przystanku wtopiony w tłum oczekujących, obok portretu bohatera miesiąca. Nieodmiennie czułem się wobec niego mały, niepotrzebny, wyłączony z tego szczelnie funkcjonującego obiegu, NIKT.

s. 10Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0