O historii świata myślimy często jako o prehistorii państw – polskiego, chińskiego czy rosyjskiego. Przez… — Kacper Pobłocki

O historii świata myślimy często jako o prehistorii państw – polskiego, chińskiego czy rosyjskiego. Przez większość dziejów jednak zdecydowana większość populacji żyła we wspólnotach bezpaństwowych. Moment przełomowy, od którego ludzkość zaczęła żyć pod parasolem państwa, nadszedł mniej więcej koło roku 1600. Jest to też, oczywiście umowny, początek rewolucji dyscypliny i kaźni. (…) To właśnie bezpaństwa stanowiły ucieleśnienie plebejskiej utopii o świecie bez nędzy i przemocy. Utopii, w którą wierzyli także ci znajdujący się pod jarzmem pańskiej niewoli. (…) Z punktu widzenia państwa ludność, która uciekała do bezpaństw składała się z łotrów i kryminalistów. Przymiotnikiem „nierobotny” odróżniano w dokumentach rozbójników od chłopów – zbójem był ten, kto odmawiał roboty, kto nie chciał się poddać przymusowej pracy.

s. 187Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki