Kobiety, człowieku, są jedyną nadzieją Afryki. (…) Żywność wydajemy tylko kobietom. Mężczyźni! Nie ufamy tym… — John le Carré
Kobiety, człowieku, są jedyną nadzieją Afryki. (…) Żywność wydajemy tylko kobietom. Mężczyźni! Nie ufamy tym idiotom. (…) Sprzedają owsiankę na rynku. Kupują papierosy, spluwy, dziewczyny. Mężczyźni to dupki. Kobiety tworzą dom, mężczyźni wywołują wojny. W całej Afryce trwa wojna płci. Tylko kobiety przyczyniają się do Bożego dzieła.
s. 358Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Justin był samotny w obliczu swego przeznaczenia, ale miał przed sobą cel. I w jakimś ponurym sensie był oczyszczony. Nigdy nie żywił przekonania, że jego poszukiwania zakończą się szczęśliwie. W ogóle nie widział ich końca. Wystarczyło mu, że podjął misję Tessy – niósł jej sztandar, przepełniała go jej odwaga. Była świadkiem monstrualnej niesprawiedliwości i ruszyła do walki. On też to zrobił, choć za późno. Jej walka była teraz jego walką.
s. 278
Światowa Organizacja Zdrowia dostaje pieniądze z Ameryki (…), co znaczy, że faworyzuje wielkie korporacje, ubóstwia zysk, i nie lubi radykalnych decyzji. Niech pan pójdzie na którekolwiek zgromadzenie WHO – i co pan zobaczy? (…) Lobbystów. Piarowców z wielkich firm farmaceutycznych. Tuzinami. Z każdej wielkiej firmy trzech albo czterech. „Chodźmy na lunch. Niech pan przyjdzie na nasze weekendowe spotkanie integracyjne. Czytał pan ten cudowny artykuł profesora takiego a takiego?” A Trzeci Świat nie jest skomplikowany. Oni nie mają pieniędzy, brakuje im doświadczenia. Posługując się dyplomatycznym językiem i intrygami, lobbyści potrafią owinąć każdego wokół palca.
s. 243
Bał się jej [Tessy] wiary, bo jako pełnokrwisty pesymista wiedział, że sam w nic nie wierzy. Ani w naturę ludzką, ani w Boga, ani w przyszłość, a już z pewnością nie we wszechogarniającą siłę miłości. Człowiek jest nikczemny i tak będzie zawsze. Na świecie istnieje niewielka garstka ludzi rozumnych, do których Justin przypadkiem się zalicza. Ich zadaniem, wedle jego prostego przekonania, jest zapobieganie okrucieństwom dokonywanym przez rodzaj ludzki – z zastrzeżeniem, że jeśli obie strony są zdecydowane rozszarpać się na kawałki, rozsądny człowiek niewiele może zrobić, bez względu na to, jak bezwzględny będzie w wysiłkach, by powstrzymać bezwzględność.
s. 111

