– Wilkołąk – powiedziała Margerita z kamiennym wyrazem twarzy. – Wilkołak? – Ricky zamrugał nieco… — Ewa Białołęcka

– Wilkołąk – powiedziała Margerita z kamiennym wyrazem twarzy.

– Wilkołak? – Ricky zamrugał nieco zdezorientowany. – Gdzie?

– Tu. Skup się. Wilkołąk.

– Wilkołak.

– Wil-ko-łĄk!! – wrzasnęła Marge. – Której litery nie rozumiesz?

– No, tej przedostatniej.

– Wiedziałam… – Margerita westchnęła (…).

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0