– Loussier – odezwała się Selerberg z przekąsem. – Czy ty chciałeś się ze mną bić, czy mnie obmacywać? Bo na… — Ewa Białołęcka

– Loussier – odezwała się Selerberg z przekąsem. – Czy ty chciałeś się ze mną bić, czy mnie obmacywać? Bo na razie ruszasz się jak mucha w miodzie.

Obmacywać, pomyślał Renaud, leżąc na podłodze i licząc gwiazdy. Tfu! Co mu chodzi po głowie? Kretyn…

– Mam cię zebrać szufelką?

Nad chłopcem tkwiło surowe oblicze Margerity von Selerberg i para jej… jej… tych…

– Masz… masz piękne… – usłyszał sam siebie i z ogromnym wysiłkiem usiłował wtłoczyć z powrotem ociekające mu z ust słowa. – Piękne tricepsy – jęknął.

Margerita spłonęła rumieńcem jak polna różyczka.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0