Historii nikt nie tworzy, nie można jej zobaczyć, tak jak nie można zobaczyć, jak rośnie trawa. Wojny… — Borys Pasternak
Historii nikt nie tworzy, nie można jej zobaczyć, tak jak nie można zobaczyć, jak rośnie trawa. Wojny, rewolucja, monarchowie, Robespierre’owie to jej organiczne bodźce, jej fermentujące drożdże. Rewolucje przeprowadzają ludzie aktywni, jednostronni fanatycy, geniusze samoograniczenia. Oni to w kilka godzin lub dni obalają stary porządek. Przewroty trwają tygodniami, najwyżej latami, a potem przez całe dziesięciolecia i wieki ludzie czczą jak świętość ducha ograniczoności, który doprowadził do przewrotu.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
To rzecz niemała – być kobietą
Wierności, namiętności czarne!Rozpłyńmy się w jesiennej dali!We września szumie i bezmiarzeGraż się, zamieraj lub oszalej!
Po całej ziemi wciąż śnieżyło,Wszędzie śniego leciał,Świeca na stole się paliła,Płonęła świeca.Jak gęste roje muszek w lecieLecą na płomieńTak płatków rój ze dworu leciałKu ramie w oknie.Do szyby zamieć się lepiłaW kręgach i krezach,Świeca na stole się paliła,Płonęła świeca.Na sufit cały rozświetlonyKładły się cienieSkrzyżowań nóg, skrzyżowań dłoniI przeznaczenieI dwa trzewiki upadałyNa ziemię z stukiemI wosk z lichtarza kapał łzami,Spadał na suknię.Wszystko w mgle śnieżnej się gubiłoPłatków, co lecą.Świeca na stole się paliła,Płonęła świeca.Na świecie dmuchał z kąta przeciąg.Pokusa, płonąc,Jak anioł skrzydła wzniosła, lecąć,Na krzyż złożone.Przez cały luty wciąż śnieżyłoI blask się wzniecałŚwieca na stole się paliła,Płonęła świeca.

