Co charakterystyczne, Wagner wykorzystywał swoich uczniów. Gdy Nietzsche pozostawał przejściowo pod jego… — Anthony Storr
Co charakterystyczne, Wagner wykorzystywał swoich uczniów. Gdy Nietzsche pozostawał przejściowo pod jego urokiem, Wagner wykorzystywał go, wysyłając po sprawunki, każąc mu kupować prezenty świąteczne i wykonywać różne innego rodzaju prace związane z życiem codziennym. Gdy napisał już libretto do Pierścienia, kazał swoim cierpliwym wielbicielom czytać wszystkie jego części przez dwa dni, a potem wielokrotnie powtarzać tę lekturę. To był Wagnerowski odpowiednik wygłaszania kazań, co jest charakterystyczną cechą wszystkich guru. Wagner był człowiekiem nadzwyczaj kulturalnym, ogromnie oczytanym, cudownie utalentowanym jako kompozytor, a przy tym cechowała go nieprawdopodobna wyobraźnia. Należał do najbardziej charyzmatycznych osób, jakie kiedykolwiek żyły. Nawet ci, którzy, jak Nietzsche, zbuntowali się przeciw niemu czy się nim rozczarowali, przyznawali, że nie mogą zapomnieć czaru jego osobowości ani magii jego muzyki. Wagner również był uosobieniem narcyzmu. Musiał mieć rację, ponieważ „wiedział”.
s. 294Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
W dwudziestowiecznej Anglii osoba ogłaszająca się Synem Bożym, który po śmierci ponownie zstąpi z niebios, z pewnością zwróciłaby uwagę psychiatrów. Wcześniejsze pokolenia przyjmowały jednak tego rodzaju deklaracje bez większego zaskoczenia.
s. 201
Stworzenie lub przyjęcie przez jednostkę systemu wierzeń, zgodnie z którym jest ona Bożym prorokiem lub wręcz samym Bogiem, rozdyma ego do przerażających rozmiarów. Koresh koncentrował się przede wszystkim na religii, Jim Jones – na zagadnieniach społeczeństwa egalitarnego i równości ras. Obaj kompensowali sobie osamotnienie i brak miłości w dzieciństwie rozmiłowaniem we władzy. W obu przypadkach skończyło się to rojeniami o własnej boskości.
s. 42
Stan zakochania często związany jest z poczuciem zjednoczenia z drugą osobą, choć niekoniecznie z całym wszechświatem. To także w pełni irracjonalne doświadczenie.
s. 255

