Zofia Nałkowska
Cytaty
Wystarczy młody, ładny buziak, żeby opuścić żonę, z którą przeżyło się dwadzieścia lat, żeby opuścić dorastające dzieci.
Czy ty myślisz, kochanie, że ci, którzy dziś doszli do stanowisk, do zaszczytów, to są ludzie naprawdę zdolniejsi od niego? Wcale nie, ja ci zaręczam. To są tylko ludzie, którzy wiedzieli, z kim trzymać, którzy umieli w porę kłaniać się, komu trzeba. Maurycy tego nie umie. A u nas tacy ludzie się marnują.
„No tak, ale gdyby jednak przyszedł diabeł” – myślał i na tę myśl omdlewał ze zgrozy. „Naturalnie, że to jest niemożliwe, ale gdyby przyszedł”… W tych dziecinnych, nikomu niewiadomych nocach udręki jedno było ulgą: że jest ojciec. Ojca można zawołać na pomoc. Ojciec się nie boi. Już on będzie wiedział, co zrobić, on się z tym strasznym rozprawi, to jego rzecz. On na pewno się nie boi. Bo gdyby i on się bał, jak można by znieść noc i ciemność. Musi być ten ktoś jeden, kto się nie boi, kto może osłonić przed ciemnością, w której wszystko jest straszne i niepojęte, przed całą nocą świata. Czy nie dlatego Bóg nazywa się Ojcem?
Szczęśliwa jestem, że mi te dzieci umierają – odezwała się nagle zamyślona. – Pan Bóg wie, co robi. Jak ja bym sobie dzisiaj z czworgiem radę dała.
Życie, które łatwo jest zepsuć, a naprawić tak trudno.
Awaczewicz był zepsuty przez kobiety, dbał o swoją więdnącą urodę jak niegdyś rejent Kolichowski, dawał sobie robić manicure, nosił jedwabne pończochy. Na niewielkiej posadzie robił minę człowieka, któremu doskonale się wiedzie, ubierał się jak z igły, polował, bywał, kupował i sprzedawał samochody, rozmaite sprawy ciągle załatwiał.
„Być w porządku z samym sobą” – co to znaczy? Jest to zawsze w jakimś choćby najbardziej wzniosłym sensie dogadzać swoim chęciom, swoim „wrodzonym instynktom moralnym”. A przecież moralność jest wynikiem życia w społeczeństwie i poza społeczeństwem jej nie ma. Są tylko słowa, które służą do oszukania siebie i zwłaszcza innych.
Tak, niestety, to właśnie jest zazdrość. Bo ja nie kochałem się dotąd w nikim oprócz pani.
Pan nie jest taki, jak drugi, co to nie da dziewczynie przejść spokojnie.
Jak starego człowieka Pan Bóg zabierze, to jest jego prawo umrzeć. Ale jak dziecko umiera, to gorzej żal.
Wystarczy umrzeć, aby stać się zupełnie bezbronnym.
Ciągle o tobie wtedy myślałam, nawet w sam dzień maminej śmierci mi się śniłeś. Wiedziałam, że się wrócisz, że już nie będę taka sama na świecie.

