Awaczewicz był zepsuty przez kobiety, dbał o swoją więdnącą urodę jak niegdyś rejent Kolichowski, dawał sobie… — Zofia Nałkowska
Awaczewicz był zepsuty przez kobiety, dbał o swoją więdnącą urodę jak niegdyś rejent Kolichowski, dawał sobie robić manicure, nosił jedwabne pończochy. Na niewielkiej posadzie robił minę człowieka, któremu doskonale się wiedzie, ubierał się jak z igły, polował, bywał, kupował i sprzedawał samochody, rozmaite sprawy ciągle załatwiał.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Umiera się w byle jakim miejscu życia. I dzieje człowieka zawarte między urodzeniem jego a śmiercią wyglądają niekiedy jak nonsens. Któż bowiem jest w możności o każdej chwili przemijającej pamiętać, by mogła ona być na wszelki wypadek jego gestem ostatnim? Śmierć nieraz chwyta człowieka in flagranti, zanim zdążył przedsięwziąć jakiekolwiek środki ostrożności. Najbardziej logiczny plan życia, najściślej wyprowadzona formuła jego wartości rozpada się nagle, gdy ujawniona zostanie ostatnia niewiadoma.
s. 7
Jest się takim, jak myślą ludzie, nie jak myślimy o sobie my, jest się takim, jak miejsce, w którym się jest.
s. 219
Myślę z przestrachem, że świat jest tak wielki (…) przecież mogliśmy wcale się nie spotkać.
s. 152

