Jak nie ma gdzie ukraść, to do tego stopnia już przyszło, że zbiera na pogrzeby i za życia ludzi chowa… — Zofia Nałkowska

Jak nie ma gdzie ukraść, to do tego stopnia już przyszło, że zbiera na pogrzeby i za życia ludzi chowa. Powie, że mu żona umarła, że nie ma na trumnę - i zawsze mu kto co da. Ma sumienie na pogrzeby żywych zbierać! Mamę to już dwa razy pochował. Potem taka jedna pani, co ją naciągnął, tu do mnie przychodzi i widzi, mama leży, nie umarła, to pyta się, co to znaczy. Z takiego rodu nie wychodzę, żebym ja kłamała. Mówię jej: „Oszust jest, proszę pani, i już, złodziej, tylko go oddać do policji niech gnije w więzieniu”.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0