Za poważny może miałem stosunek do powagi, zanadto przeceniłem dorosłość dorosłych. — Witold Gombrowicz
Za poważny może miałem stosunek do powagi, zanadto przeceniłem dorosłość dorosłych.
Rozdział I: Porwanie · s. 8
Więcej z tej książki
Słodko, słodko otrząsnąć pył z obuwia i odchodzić nie pozostawiając nic za sobą, nie, nie odchodzić, ale iść... [...] Odchodzić idąc, iść odchodząc i nie czuć nawet wspomnienia.
Rozdział X: Hulajnoga i nowe przyłapanie · s. 166
Kiedy umiera w tobie wszystko, a nikt jeszcze nie zdążył urodzić się na nowo. O, warto żyć dla śmierci, by wiedzieć, że w nas umarło, że już nie ma, pusto i czczo, cicho i czysto [...].
Rozdział X: Hulajnoga i nowe przyłapanie · s. 166
O, styl – narzędzie tyranii!
Rozdział VIII: Kompot · s. 123

