W tej chwili jedno ciało zwróciło się do drugiego ciała i spytało: - Hę, hę, hm, no, co tam? Co tam, panie… — Witold Gombrowicz
W tej chwili jedno ciało zwróciło się do drugiego ciała i spytało: - Hę, hę, hm, no, co tam? Co tam, panie kolego? - Co tam? - odrzekło tamto ciało. - Staniało. - Staniało? - powiedziało pierwsze ciało. - Chyba podrożało? - Podrożało? - spytało drugie ciało. - Chyba cośkolwiek staniało. - Bułki nie chcą stanieć - mruknęło pierwsze ciało i schowało resztki nie dojedzonej bułki do kieszeni.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wszystko podszyte jest dzieckiem.
Tereperepumpum - mruknął - raz na podwórku tańczył pies, a kotka śmiała się do łez! Wyciągnął srebrną papierośnicę i stuknął w nią palcami, ale upadła mu na podłogę. Nie podniósł, lecz znowu ziewnął - na kogo tak poziewał? Komu poziewał? Rodzina towarzyszyła tym aktom w milczeniu i siedząc na biedermeierach. Wszedł stary sługa Franciszek. - Podano do stołu - zaanonsował w tużurku. - Kolacja - powiedziała ciocia. - Kolacja - powiedziała Zosia. - Kolacja - powiedział Zygmunt. - Papierośnica - rzekł wuj.
W lustrze, gdy się ujrzymy niespodzianie, przez chwilę nie jesteśmy pewni, czy to my.

