Katedra była dlań [Quasimodo] nie tylko społeczeństwem, lecz również wszechświatem, lecz również całą… — Victor Hugo
Katedra była dlań [Quasimodo] nie tylko społeczeństwem, lecz również wszechświatem, lecz również całą przyrodą. Nie śnił o innych grzędach niż witraże zawsze w kwiatach, o innym cieniu niż cień kamiennego listowia, które wyrastało, bujne i pełne ptaków, z kęp saksońskich kapiteli, o innych górach niż gigantyczne wieże kościoła, o innym oceanie niż Paryż szumiący u ich stóp.
s. 159Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nie wydaje się nam zresztą, aby nowy papież błaznów zdawał sobie jasno sprawę z uczuć, które wzbudzał i których doznawał. Duch, zamieszkujący w tym nieudanym ciele, musiał być z konieczności też ułomny i głuchy. I to, co Quasimodo odczuwał w tej chwili, było dlań niejasne, niewyraźne, nieokreślone. Tylko radość przebijała przez to wszystko, a górowała nad nią próżność. Ta posępna i nieszczęsna twarz promieniała.
s. 75
Miejsca schronienia otaczano tak wielką czcią, że jak głosi podanie, moc ich niekiedy rozciągała się także na zwierzęta. Aymoin opowiada, że gdy jeleń, na którego polował Dagobert, zapędził się do grobowca św. Dionizego, nagonka szczekając stanęła jak wryta.
s. 371
Żałobne suknie spierają się i blakną – ale serce czernieje na zawsze.
s. 342

