[...] przeoczenie pozornie nieistotnej rzeczy oznacza przyznanie się, iż stoimy bezbronni na wiszącym moście rozpiętym pomiędzy porządkiem i rozpadem; każdy szczegół, który się pojawił, nawet niech to będzie [...] kierunek, z którego nadlatują gęsi, czy nic niemówiące ludzkie gesty, trzeba zauważać i obserwować, tylko to może nam dać nadzieję, że nie nadejdzie dzień, kiedy my sami staniemy się niemymi i niewidzialnymi zakładnikami tego wiecznie powstającego i pogrożającego się w rozpadzie szatańskiego ładu.