Jest coś niemożliwego w kaszalocim ciele, w jego proporcjach i liniach. Kiedy spojrzysz na szkielet… — Szczepan Twardoch

Jest coś niemożliwego w kaszalocim ciele, w jego proporcjach i liniach. Kiedy spojrzysz na szkielet człowieka, widzisz, że odpowiada on mniej więcej człowieczemu ciału. Szkielet kaszaloci zapowiada zupełnie inne zwierzę, podobne raczej do gigantycznego delfina, zwierzę o długim, zębatym dziobie. Nic nie zapowiada wielkiego, tępego łba wypełnionego przejrzystym olejem, który po zetknięciu z powietrzem staje się mlecznobiały i przypomina spermę. (…)

Kaszalot jest dziwaczny. Kaszalot swoim tępym jak taran łbem rozpycha wody oceanów, panoszy się w nich. Nieproporcjonalnie mała szczęka zwisa pod łbem, jakby należała do innego zwierzęcia.

Patrzy na mnie tak, jak patrzy na kałamarnicę, którą zamierza pożreć.

Kaszaloty nie gryzą ani nie rozszarpują swojej zdobyczy, wsysają ją, wciągają w całości. Nawet te o złamanych szczękach polują skutecznie.

s. 256Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0