Ja, Theodosia... – Gwałtownie zaczerpnęła tchu. – Biorę sobie ciebie, Alexandra... – Jeszcze jeden głęboki… — Susan Elizabeth Phillips
Ja, Theodosia... – Gwałtownie zaczerpnęła tchu. – Biorę sobie ciebie, Alexandra... – Jeszcze jeden głęboki wdech. – Za węża.
Dopiero głośny jęk Amelii, macochy, uświadomił jej, co powiedziała.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

