Zastanawiałam się, jak długo jeszcze będę tak cierpieć. Może pewnego dnia, za kilkadziesiąt lat – jeśli ból… — Stephenie Meyer
Zastanawiałam się, jak długo jeszcze będę tak cierpieć. Może pewnego dnia, za kilkadziesiąt lat – jeśli ból miał zelżeć kiedyś na tyle, żebym mogła lepiej go znosić – uda mi się ze spokojem wspominać te kilka krótkich miesięcy składających się na najszczęśliwszy okres w moim życiu. Wspominać, wdzięczna za to, że poświęcono mi choć trochę czasu. Że dano mi więcej, niż prosiłam, i więcej, niż na to zasługiwałam. Cóż, może pewnego dnia miało być mi dane tak to oceniać.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Co? Przecież ja mam 18 lat!
– A ja prawie 110. Czas się ustatkować.
– Boże! – Wykrzyknęłam.
– Co?
– Och… Nic. Wszystko.
– Co dokładnie? – spytał, spięty.
– Ty mnie kochasz!
– Mogę się tym zająć – odpowiedział na moje nieme pytanie. żałowałam, że
nie widzę wyrazu jego twarzy. – Możesz być pewna, że nie stracę nad sobą
kontroli.
– Szwetnie – wymamrotałam, mając nadzieję, że mówię dostatecznie
wyraźnie. Nie było to łatwe w kleszczach palców Edwarda.
– Nie tak szybko – wycedził. – To nie musi stać się dziś.

