– Mam nadzieję, ze Paulowi udało się capnąć Jacoba raz czy dwa – wyznał Jared. – Będzie miał chłopak nauczkę… — Stephenie Meyer
– Mam nadzieję, ze Paulowi udało się capnąć Jacoba raz czy dwa – wyznał Jared. – Będzie miał chłopak nauczkę.
– Akurat – żachnął się Embry – Nie widziałeś, jak szybko Jake się zmienił? Ułamek sekundy. Ma prawdziwy talent. Sam nawet nie zdążył zareagować.
– Paul siedzi w tym dłużej. Stawiam dziesięć dolców, że zostawił przynajmniej jeden ślad.
– Zakład stoi. Jake to as. Paul nie miał szans.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Co? Przecież ja mam 18 lat!
– A ja prawie 110. Czas się ustatkować.
– Boże! – Wykrzyknęłam.
– Co?
– Och… Nic. Wszystko.
– Co dokładnie? – spytał, spięty.
– Ty mnie kochasz!
– Mogę się tym zająć – odpowiedział na moje nieme pytanie. żałowałam, że
nie widzę wyrazu jego twarzy. – Możesz być pewna, że nie stracę nad sobą
kontroli.
– Szwetnie – wymamrotałam, mając nadzieję, że mówię dostatecznie
wyraźnie. Nie było to łatwe w kleszczach palców Edwarda.
– Nie tak szybko – wycedził. – To nie musi stać się dziś.

