Nigdy nie zostawię cię samej, nigdy! – Szeptał Piotr. Czuł dławiącą go w gardle tkliwość. Spokojne dni w… — Stanisława Fleszarowa-Muskat

Nigdy nie zostawię cię samej, nigdy! – Szeptał Piotr. Czuł dławiącą go w gardle tkliwość. Spokojne dni w małym miasteczku przeobrażały ich obcowanie w koleżeńską, zrównoważoną przyjaźń. Gdy jednak działo się coś niezwykłego, gdy czuli gorący oddech niebezpieczeństwa i trwogi, ich uczucie nabierało ostrej gwałtowności, jak płomień, który rozniecił gwałtowny wiatr. Przyciągnął ją blisko do siebie, objął ciasno ramionami, jakby był w stanie osłonić ją przed wszystkim, co niosła noc i wojna.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0