Sławomir Mrożek
Cytaty
Dlaczego wymieniliśmy słowa bogate na ubogie? Jeszcze mówimy radość, ale już powinniśmy mówić: euforia… Smutek i radość są stanami duszy… Teraz z duszą kiepsko. Pozostała nam tylko fizjologia, więc mamy już tylko depresję.
s. 222
Jestem człowiekiem myślącym głębiej. Człowiek nie może żyć bezmyślnie, na zasadzie mechanicznych odruchów.
s. 97
Tłumy jednostek szukają proroka, ale najczęściej znajdują Führera.
Nie można dostrzegać nie widząc, ale można nie dostrzegać widząc. To jest codzienne doświadczenie naszego wzroku i percepcji.
s. 298
Gdyby nie odrobina hipokryzji i odrobina ślepoty, nikt by nie mógł funkcjonować i nikt by nie przeżył nikogo.
s. 187
Ze wszystkich fizjologicznych substancji nieprawdziwa w teatrze jest tylko krew.
s. 348
U nas na wsi był wariat. Nic nie robił, bo do niczego się nie nadawał. Nawet krowy nie umiał upilnować. Żył bez domu i bez rodziny, tylko z tego, co mu ludzie dali. To co on robił, jak on nic nie robił? O czym on myślał? O czym on mógł myśleć, jak nic nie umiał i nic nie robił? On myślał tylko o myśleniu, on myślał tylko o myślach. A czy on był mądry? Nie, on głupi był. On był wariat.
Nic lepszego człowiek nie może zrobić człowiekowi, niż uwolnić go od bólu, i nic gorszego, niż mu ból zadać.
s. 167
Nawet lew wiedział, co robi, kiedy pokochał świętego Hieronima za to, że święty Hieronim wyjął mu z łapy cierń.
s. 167
Pietia, ja na północy z jednym ekonomistą siedziałem. I rąbiemy sobie z nim las, pod eskortą, znaczy się, i on do mnie powiada: „Iwanie Nikołajewiczu, czy wiecie, kiedy u nas dobrze będzie”? A kiedy? – ja na to."Kiedy kurwy z zagranicy do nas zaczną przyjeżdżać. To w ekonomii znak jest nieomylny. Nie żadne tam Marksy ani Friedmany, to wszystko plewy. Ale kiedy kurwy zagraniczne do Rosji zaczną się zlatywać, to będzie znaczyło, że ekonomia na nogi stanęła. One wiedzą najlepiej, gdzie jest dobrze, ja wam to mówię”. A człowiek był uczony.
Nie wiem, czy był szczęśliwy, i sądzę, że również nie rozumiałby takiego pytania, gdyby mu je zadano. Ale wiem z całą pewnością, że jako dziecko bardzo lubiłem z nim przebywać. Gdyby był nieszczęśliwy, nie miałby takiego, ale stałego światełka, które sprawiało, że dobrze było, kiedy on był.
ZACHEDRYNSKI – Wie pan, dlaczego zginie Rosja?
CZELCOW – Dlaczego?
ZACHEDRYNSKI – Bo nawet dekadenci chcą żyć.







