– Ja nigdy nie kłamię. – Nie kłamiesz – powtórzyłam. – Zgadza się. – Nigdy? – Nigdy. „Jasne'”… — Sarah Dessen

– Ja nigdy nie kłamię.

– Nie kłamiesz – powtórzyłam.

– Zgadza się.

– Nigdy?

– Nigdy.

„Jasne'” pomyślałam.

– To dobrze – powiedziałam – Nie najgorsza taktyka. Jeśli udaje się przy niej wytrwać.

– Nie mam wyboru. – odparł Owen – Czuję się źle, kiedy kłamię. Sam do tego doszedłem i drogo okupiłem tę wiedzę. (…)

– Zawsze jesteś szczery? – spytałam.

– A ty nie?

– Nie – powiedziałam. Być może w normalnych okolicznościach udzieliłabym innej odpowiedzi. – Nie jestem.

– Hm – mruknął, kiedy zatrzymaliśmy się na czerwonym świetle. – Dobrze wiedzieć.

– Nie kłamię – powiedziałam. Owen uniósł brwi. – Nie o to chodzi.

– A o co?

Znalazłam się w sytuacji bez wyjścia. Zaczęłam się tłumaczyć.

– Chodzi o to, że… nie zawsze mówię co czuję.

– Dlaczego?

– Nie chcę nikogo ranić.

– Kłamstwo rani – powiedział Owen.

– Ja nie… – zaczęłam. Nie wiedziałam jak wybrnąć. – Nie lubię ranić ludzi. Ani wyprowadzać ich w równowagi. Czasem nie mówię tego co czuję, bo nie chcę, żeby inni czuli się urażeni. Nagle zdałam sobie sprawę, że chyba po raz pierwszy raz w życiu jestem wobec kogoś szczera.

– To w dalszym ciągu kłamstwo. – powiedział Owen – Nawet jeśli masz dobre intencje.

– Wiesz – powiedziałam – trudno mi uwierzyć, że zawsze mówisz prawdę.

– Lepiej uwierz. Bo tak jest.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki