– Brawo! – powiedział sprzedawca. – Nie dość, że jest pan skąpcem i głodzi rodzinę, to jeszcze znęca się pan… — René Goscinny

– Brawo! – powiedział sprzedawca. – Nie dość, że jest pan skąpcem i głodzi rodzinę, to jeszcze znęca się pan nad tym biednym dzieckiem.

– Niech pan lepiej pilnuje swojego nosa! – krzyknął tata. – Nie wymyśla się ludziom od skąpców, jak samemu jest się złodziejem!

– Ja jestem złodziejem? – krzyknął sprzedawca. – Chce pan oberwać?

I wziął do ręki flądrę.

– To prawda powiedziała jakaś pani. – Dorsz, którego sprzedał mi pan przedwczoraj, był nieświeży.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0