Uśmiechnęła się do niego blado. Ich spojrzenia spotkały się i przez moment trwali w bezruchu niczym para… — Remigiusz Mróz
Uśmiechnęła się do niego blado. Ich spojrzenia spotkały się i przez moment trwali w bezruchu niczym para dzieciaków, które czują do siebie miętę, ale nie wiedzą, co z tym zrobić.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Słyszałam, że najchętniej wybierane przez więźniów są lektury spod pióra E.L. James.
– Waltoś.
– Czytałem go na studiach, Chyłka.
– A teraz przeczytasz go ze zrozumieniem.
– Idziesz? – zapytała Joanna, spoglądając na opierającego się o samochód towarzysza. – Czy będziesz tak wisiał jak ptasie gówno na gzymsie?

