– Uśmiechaj się – szepnął Felix. – Mam pijawkę na karku – syknął Net. – Odczep ją, to się uśmiechnę. –… — Rafał Kosik

– Uśmiechaj się – szepnął Felix.

– Mam pijawkę na karku – syknął Net. – Odczep ją, to się uśmiechnę.

– Komplant mu się zepsuł – wyjaśnił głośniej Felix, unosząc rękę. – Sytuacja opanowana.

Ludzie pokiwali głowami ze zrozumieniem, nawet współczuciem i zaczęli się rozchodzić.

– Teraz łaskawie weź swojego multitoola – powiedział wolno Net, stojąc z nienaturalnie pochyloną głową – otwórz odpowiednią końcówkę i to ze mnie zdejmij.

– Zaczekajcie – poprosiła Nika. – Ci wszyscy ludzie wyglądali, jakby sytuacja nie była wcale niezwykła.

– Znieczulica społeczna! – krzyknął roztrzęsiony Net.

– Ale może... wszystko jest OK?

– Przełożę to na twój kark i dokończymy tę rozmowę, co? – dyszał Net. – Zdejmijcie to, bo zaraz zwariuję!

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki