– Skąd wiesz? – Skąd wiem co? – Skąd wiesz, że chcesz, żeby została twoją dziewczyną? – Jakby to… Po prostu… — Nick Hornby
– Skąd wiesz?
– Skąd wiem co?
– Skąd wiesz, że chcesz, żeby została twoją dziewczyną?
– Jakby to… Po prostu tak czuję. Gdzieś w trzewiach.
Bo istotnie tam czuł. Nie w sercu, nie w głowie, nawet nie w kroczu; to trzewia natychmiast tak się ścisnęły, że nie chciały przyjmować nic ponad dym papierosowy.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
I czemuż ci ludzie tak zaciekle utrudniali sobie życie, które przecież skądinąd było takie łatwiutkie i proste: kochać innych i dać się kochać należało tylko wtedy, gdy miałeś szansę po swojej stronie, ale to nie zdarzało się niemal nigdy. Na świecie żyje jakieś siedemdziesiąt dziewięć trylionów ludzi, i jeśli będziesz mieć szczęście, może cię pokochać piętnaście, góra dwadzieścia osób (…).
Dzieciaki w szkole krążyły po korytarzach niczym rekiny, tyle, że szukały nie mięsa, lecz złych spodni, złej fryzury, złych butów czy czegokolwiek, co by je dziko podnieciło.
Trudność z Marcusem nie polegała na tym, że źle się zachowywał, bo tak nie było, ani że trudno się z nim dogadać, bo tak nie było, a wynikała z faktu, że często sprawiał takie wrażenie, że na chwilę tylko zatrzymał się na tej planecie w drodze gdzie indziej, tam gdzie lepiej by pasował.

