Matthew Quick
Cytaty
W lesie jest zimno i ciemno, a mnie ciekawi, czy to samo czeka mnie, kiedy wreszcie umrę – czy stanę się podobny do głupiego, nieodczuwającego, niemyślącego niezwracającego na siebie uwagi drzewa. Mam nadzieję, że nie będę odczuwał niczego.
W twoim życiu istnieje mnóstwo rzeczy, dla których warto żyć. W przyszłości czeka cię niewątpliwie dużo dobrego, [...]. Jestem tego pewien.
Wygląda pani na bardzo nieszczęśliwą osobę. Większość ludzi, za którymi chodzę, tak wygląda. Zupełnie jakby nie lubili swojej pracy i nie lubili wracać do domu. Zupełnie jakby nienawidzili każdego aspektu swojego życia.
Orientuję się, że usmażyłem zdecydowanie za dużo naleśników, ale nie przestają i w końcu dysponuję liczbą zdolną wykarmić dziesięcioosobową rodzinę. -Mamo! Idę do jej gabinetu. I tym razem na kogoś wrzeszczy. -Jaśmin to możesz sobie w dupę wsadzić! - woła i wzdycha. Stoi zapatrzona w widok za oknem. Znów przestała zwracać na mnie uwagę. Wzdycham zrezygnowany. Wracam do kuchni. Zjadam naleśniki czekoladowo-bananowe. Są pyszne. Pieprzyć Lindę. Jej strata. Mogła zjeść na śniadanie pyszne naleśniki. Przebaczyłbym jej. Resztę naleśników mielę w młynku na odpady w zlewozmywaku. Do odpływu wpada kilka kawałków rozbitego lustra. Zostawiam młynek włączony, aż w końcu chrzęst niknie, kiedy mechanizm się zacina. Ponownie słyszę Lindę besztającą podwładnych. Nie opuszcza swojego gabinetu - nawet wtedy, gdy wychodzę, zatrzaskując za sobą drzwi z taką siłą, że cały dom trzęsie się w posadach.
Zalewa tu człowieka tak potworna rzeka syfu, że aż trudno się oddycha.
Obserwując ich, wpadam w przygnębienie i myślę sobie, że nie chciałbym nigdy wydorośleć. Że dokonałem wyboru najlepszego z możliwych, decydując się na użycie walthera P38.
Tylko, proszę, nie wracaj do tego ponurego miejsca, do którego codziennie przychodzisz. Pokaż mi, że człowiek może być jednocześnie dorosły i szczęśliwy. Błagam! Żyjemy w wolnym kraju. Jeśli nie masz na coś ochoty, nie musisz tego robić. Możesz robić, cokolwiek chcesz. Być, kimkolwiek chcesz.
Dlaczego nie korzystają z wolności, aby robić rzeczy, które dawałyby im szczęście?
Mam taką teorię, że z wiekiem tracimy zdolność do bycia szczęśliwym.
Tymczasem dorośli w garniturach nieruchomo siedzą albo stoją, czasami z ponurymi minami czytają gazety, ze złością stukają w ekrany smartfonów, popijają wrzącą kawę z jednorazowych kubków i rzadko kiedy w ogóle mrugają oczami.
Kiedy jakiś człowiek sprzeciwia się zastanemu porządkowi i zaczyna wymagać więcej od siebie, to nawet jeśli swoim postępowaniem przynosi korzyści innym, ludzie mają mu to za złe, głównie dlatego, że brakuje im siły, aby pójść w jego ślady.
Ludzie, których nazywamy mamą i tatą, sprowadzają nas na świat, a potem nie zapewniają nam tego, czego potrzebujemy, ani nie dostarczają jakichkolwiek odpowiedzi – koniec końców każdy jest zdany we wszystkim tylko na siebie, a mnie takie życie nie odpowiada.

