(…) pogładziła biały, koronkowy kołnierzyk, który własnoręcznie wydziergała, by dodać nutę wyrafinowanej… — Marta Kisiel

(…) pogładziła biały, koronkowy kołnierzyk, który własnoręcznie wydziergała, by dodać nutę wyrafinowanej elegancji granatowej garsonce. Nie z próżności, skądże znowu, prędzej wyzionęłaby ducha, niż dała się opętać tak grzesznemu uczuciu – kierowała nią wyłącznie schludność, skromność i głębokie upodobanie do przyzwoitości. Wszak od braku kołnierzyka bardzo blisko już do dekoltu, od dekoltu zaś do bezwstydnego, zwierzęcego obnażenia (…).

s. 99Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki