(…) – Ja ją kiedyś zaduszę… – Panna, co? – Brwi Kusego rozpoczęły pełną podtekstów gimnastykę. – Skorpion, o… — Marta Kisiel

(…) – Ja ją kiedyś zaduszę…

– Panna, co? – Brwi Kusego rozpoczęły pełną podtekstów gimnastykę.

– Skorpion, o ile kojarzę, wyjątkowo jadowity egzemplarz. Nie, panie Kusy, nie panna – wyjaśnił, widząc całkowity brak reakcji na sarkazm. – Wampirzyca, pijawka, koszmar wcielony, potwór, poganiacz niewolników, czyli moja agentka. (…)

s. 173Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki