Portret: Mario Vargas Llosa

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Bernard Gotfryd, Public domain, via Wikimedia Commons

Domena publiczna (Biblioteka Kongresu USA)

Dzieło pochodzi z kolekcji w Bibliotece Kongresu USA. Zgodnie z informacją Biblioteki Kongresu, nie są znane żadne ograniczenia wynikające z praw autorskich dotyczące korzystania z tego utworu.

PortretOryginałPortret
Oryginał: Bernard Gotfryd, Public domain, via Wikimedia Commons

Mario Vargas Llosa

Cytaty

  1. – Uprzedził go? Myślisz, że po tym wszystkim będę mógł spojrzeć mu w twarz? – powiedział Santiago – Umarłbym ze wstydu Carlitos. – Ze wstydu się nie umiera – uśmiechnął się Carlitos.

  2. Nikt nie jest zadowolony ze swego losu, ot co.

  3. Przyszło jej do głowy, że zaraz ją gdzieś będą ciągnąć, że się będzie dusić, i pomyślała nie spojrzę, nie powiem słowa, nie będzie się ruszała, tylko popłynie. Pomyslała: ty głupia, jak możesz słyszeć to, co już minęło? I znów się bała, i znów było jej strasznie żal (…) Było jej coraz bardziej żal, a tymczasem gdzieś się zagłębiała i zapadała z zawrotem głowy, i wiedziała, że wszystko co słyszy, zostanie daleko poza nią, a ona, zanurzając się, spadając, może ze sobą zabrać tylko to uczucie straszliwego żalu.

  4. Moja stara Murzynka mówiła: każde dziecko przynosi ze sobą na świat swój kawałek chleba.

  5. Nikt nie chce być tylko pionkiem.

  6. Gdybym ja miał bronić stanowiska niezgodnego z moim, to chybabym nie mówił ludzkim głosem.

  7. To kto inny mówił, myśli, nie ty. Teraz już trochę mocniejszym głosem, bardziej naturalnym, Zavalita: to nie on, to nie mógł być on. Wszystko rozumiał, wyjaśniał, doradzał z wysokości swego niezaangażowania i myślał, to nie jestem ja. On to było coś maleńkiego i storturowanego, coś, co kurczyło się pod brzemieniem jego głosu, coś, co się wymykało, biegło, rzucało do ucieczki. Nie ambicja, nie rozpacz, nie upokorzenie, myśli, i nawet nie zazdrość. Myśli: to była nieśmiałość.

  8. Nieważne, gdzie się mieszka, tylko co się myśli i robi.

  9. Koła ich auta wpadły w piasek, coś trzasnęło pod nimi, wyprostuj! Krzyknął Periquito, i Dario spróbował, no i w ten sposób rozpieprzyliśmy się, myśli (…). Po bliżej nieokreślonym czasie wszystko się uspokoiło, pogrążone w mroku, pełne bólu i gorąca. Najpierw poczuł cierpki smak i chociaż miał już otwarte oczy, dopiero po dłuższej chwili odkrył, że rozstał się z pojazdem i leży na ziemi, a ów cierpki smak to piasek, którego mu się napchało do ust. Usiłował wstać, oślepił go zawrót głowy i znowu upadł. Potem poczuł, że biorą go za nogi i ręce; podnoszą i oto na dnie długiego, mglistego snu były te dziwne dalekie twarze i to uczucie nieskończonego, jasnego spokoju. Czy to będzie właśnie takie, jasność bez wątpliwości, bez wyrzutów sumienia? Wszystko stało się płynne, niekonkretne i obce i poczuł, że leży na czymś miękkim, co się kołysze.

  10. Chciałbym zobaczyć zwycięstwo. Chociaż raz. Wiedzieć, co się czuje, jak to jest, jak smakuje wygrana bitwa.

  11. Idea Boga, idea „czystego ducha”, twórcy świata, nie ma uzasadnienia, twierdzi Politzer, Bóg poza przestrzenią i czasem to coś, co nie może istnieć.

  12. – Jestem przeciwna samobójstwom – powiedziała Aida – Zabić się to stchórzyć. – Et, księże bajeczki – powiedział Santiago – żeby się zabić, trzeba wiele odwagi.