No i na co się to zdało, don, na co tyle obrotności i sprytu, żeby złowić białego mężczyznę. Zyskała nazwisko… — Mario Vargas Llosa
No i na co się to zdało, don, na co tyle obrotności i sprytu, żeby złowić białego mężczyznę. Zyskała nazwisko i znalazła się o szczebel wyżej, ale za to została samiuteńka, bez jednej przyjaznej duszy, i nawet bez matki.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Więc mimo wszystko zależy ci na rodzinie, kochasz rodzinę, która cię nie kocha? A może samotność jest jeszcze gorsza niż poniżenie, stryju?
– Ten chłopak ciągle mi przysparza klopotów – biedak chciał być naturalny, a wypadało mu to jak w teatrze, Carlitos, był śmieszny – Zazdroszczę panu, don Cayo, pan nie ma dzieci. – Kiedy człowiek się starzeje – a jakże, Carlitos, cayo Bermudez we własnej osobie – to może chciałby mieć kogoś, kto go zastąpi, jak już zejdzie ze świata.
W jakim to momencie Peru tak się skurwiło?

