W pewnym momencie, wobec spiętrzenia i spotęgowania epizodów absurdalnych, zaczynamy jednak zauważać, że w… — Mario Vargas Llosa
W pewnym momencie, wobec spiętrzenia i spotęgowania epizodów absurdalnych, zaczynamy jednak zauważać, że w istocie pod całym uwikłaniem administracyjnym, które pozbawia bohatera wolności i stopniowo go niszczy, kryje się coś bardziej złowieszczego i nieludzkiego: wrogi system o cechach być może metafizycznych, który tłumi w obywatelu wolną wolę i zdolność reagowania, traktuje ludzi jak kukiełki w rękach lalkarza i nie toleruje sprzeciwu – porządek wszechpotężny, niewidzialny, zagnieżdżony w samym rdzeniu ludzkiej kondycji.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Zawsze znajdzie się w powieści lub w udanym wierszu element czy wymiar, którego nie uchwyci racjonalna analiza krytyczna. Krytyka jest bowiem działaniem rozumu i inteligencji, w kreacji literackiej zaś prócz tych czynników biorą udział, nieraz najistotniejszy, intuicja, wrażliwość, domyślność, nawet przypadek – wymykające się sieci, choćby o najbardziej gęstych okach, krytycznego badania. Dlatego nikt nikomu nie wytłumaczy, jak się tworzy dzieło – co najwyżej pomoże zdobyć umiejętność pisania i czytania. Reszty trzeba się nauczyć samemu, potykając się, upadając i wstając, bez wytchnienia.
Wolę bowiem czytać powieści, niż dokonywać ich wiwisekcji.
P e ł n a treść danej powieści (złożona z faktów podanych i pamiętanych) to sześcian.

