Podobieństwo to wynika z trwałości naszej natury, ona to, bowiem wybiera owe kobiety, wyłączając wszystkie… — Marcel Proust
Podobieństwo to wynika z trwałości naszej natury, ona to, bowiem wybiera owe kobiety, wyłączając wszystkie te, które nie byłyby dla nas równocześnie kontrastowe i dopełniające, czyli zdolne zadowolić nasze zmysły i udręczyć nasze serce. Te kobiety są produktem naszego temperamentu, obrazem, odwróconą projekcją, „negatywem” naszej wrażliwości.
Tak szybko przychodzi chwila, gdy już nie mamy czego oczekiwać, gdy ciało stężałe w martwocie niewróżącej już niespodzianek, gdy się traci wszelką nadzieje widząc – niby na drzewach w pełni lata martwe już liście (…) dochodzi się do tego, iż kocha się tylko bardzo młode dziewczęta, te, u których ciało, niby szacowne ciasto, rośnie jeszcze. Są one jedynie falą materii, ciągłą, wciąż ugniataną władnącym nimi przemijającym wrażeniem.
Tak bardzo ci, co robią mniej, a mogliby nie robić nic, czują potrzebę zrobienia czegoś.
s. 435Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Bo jak nie żądza sławy, ale nawyk pracy pozwala nam wydać dzieło, tak samo nie radość obecnej chwili, ale roztropne refleksje czerpane z przeszłości pomagają nam ubezpieczyć przyszłość.
Może nie ma aktu bardziej nam narzuconego niż ten, który, mocą wzbierającej siły zdławionej w czasie działania, każe, gdy raz myśl nasza znajdzie się w spoczynku, wypływać wspomnieniu zniwelowanemu z innych przez ucisk roztargnienia i zrywać się, że bez naszej wiedzy zawierało ono jakiś szczególny urok spostrzeżony aż po dwudziestu czterech godzinach. I może nie ma też aktu równie swobodnego, bo jest on jeszcze wyzuty z przyzwyczajenia, z tej jakby manii umysłowej, która w miłości sprzyja wyłącznemu odnawianiu obrazu pewnej osoby.
s. 362
(…) to znów marzą o kojącej nicości, kiedy, przeciwnie, świadomość ich ogarnie błędy, które inaczej przyszłoby im odpokutować po śmierci; (…) i powiedzcie, czy we wspólnym życiu, jakie wiodą idee w łonie naszego ducha, istnieje bodaj jedna z tych, co nam dają najwięcej szczęścia, która by nie pasożytowała z początku na obcej i sąsiedniej myśli, czerpiąc z niej najlepsze cząstki brakującej siły?
s. 52
Zdolność kochania i zdolność odczuwania przyjemności rzadko schodzą się w jednej i tej samej osobie.

