Czas pełen był cichych rozmów, czułości, poezji o blasku starego złota i zieleni oczu. Tej nieprawdopodobnej… — Maja Lidia Kossakowska
Czas pełen był cichych rozmów, czułości, poezji o blasku starego złota i zieleni oczu. Tej nieprawdopodobnej zieleni oczu, poza którą nic nie ośmielało się istnieć. Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Czym wy się, u diabła, możecie naćpać? Przecież nie koką.
– Pewnie, że nie. Ale wodą z Lourdes już śpiewająco. Albo krwawymi łzami płaczących figur. Są podobno najmocniejsze i cholernie drogie. Popalić ususzoną trawkę z Fatimy też ponoć można z dobrym skutkiem.
Nie lubię myśleć o przeszłości, ale, prawdę mówiąc, nie mam innego wyjścia. Wszystko to, co działo się przedtem i dzieje się teraz, jest ściśle połączone. Nie potrafię wykonać żądnego ruchu bez przeświadczenia, że zostałem naznaczony.
Kto mieczem wojuje, ten zna się na rzeczy albo idzie do piachu.

