Panna Duckworth weszła – czy też raczej wpłynęła – do pokoju, chłodna, spokojna i krucha jak chińska… — Lilian Jackson Braun
Panna Duckworth weszła – czy też raczej wpłynęła – do pokoju, chłodna, spokojna i krucha jak chińska porcelana.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Kiedy dwa tygodnie temu wprowadził się do hotelu, już wtedy była tam mała dziurka, która z czasem nabrała całkiem pokaźnych rozmiarów. Qwilleran zdążył już nawet napisać na ten temat felieton do „Daily Fluxion”.
„Każdy najmniejszy otwór nawet w najbardziej udomowionym kocie budzi uśpione instynkty – pisał tam. – Dla kota powiększenie dziury, tak by mógł się przez nią prześlizgnąć, jest wręcz sprawą honoru”.
Pijacy zawsze umierają na ulicy.
W grudniu pogoda wypowiedziała miastu wojnę. Najpierw bombardował je grad, później nękały mroźne wiatry. No a teraz ciągle pada ten nieznośny śnieg.

