Qwilleran nadal wpatrywał się w kartkę zielonego papieru. Poprawiał na nosie nowe okulary do czytania, jakby… — Lilian Jackson Braun
Qwilleran nadal wpatrywał się w kartkę zielonego papieru. Poprawiał na nosie nowe okulary do czytania, jakby nie mogąc uwierzyć, że nie kłamią.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nikt nie kocha krytyków sztuki. To jedyna robota w gazecie, jakiej bym się nie podjął.
Ludzie kradną koty i sprzedają je do laboratoriów, na eksperymenty (...). To zaczyna być całkiem niezły interes. Kotnapping.
Kiedy wszedł do starego mieszkania, koty spały na sofie. Obudził je głaskaniem. Koko, nie otwierając oczu, polizał Yum Yum po nosie; Yum Yum polizała Koko po prawym uchu; Koko polizał łapkę, która okazała się być jego własna, a Yum Yum polizała rękę Qwillerana swoim szorstkim jak papier ścierny języczkiem. Dał im kilka galaretowatych ślimaków z kolacji u Mausa (...).

