– Jesteś zamężna? – Rosnące nadzieje Qwillerana rozpłynęły się jak mgła. – Teraz nazywam się Graham. A co ty… — Lilian Jackson Braun
– Jesteś zamężna? – Rosnące nadzieje Qwillerana rozpłynęły się jak mgła.
– Teraz nazywam się Graham. A co ty tu robisz, Jim?
– Nikt nie nazywa mnie już Jim. Od dwudziestu lat mówią na mnie Qwill.
– Nadal piszesz Qwilleran przez „w”?
– Tak, i nadal przyprawia to maszynistki i korektorów o niestrawność.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nikt nie kocha krytyków sztuki. To jedyna robota w gazecie, jakiej bym się nie podjął.
Ludzie kradną koty i sprzedają je do laboratoriów, na eksperymenty (...). To zaczyna być całkiem niezły interes. Kotnapping.
Kiedy wszedł do starego mieszkania, koty spały na sofie. Obudził je głaskaniem. Koko, nie otwierając oczu, polizał Yum Yum po nosie; Yum Yum polizała Koko po prawym uchu; Koko polizał łapkę, która okazała się być jego własna, a Yum Yum polizała rękę Qwillerana swoim szorstkim jak papier ścierny języczkiem. Dał im kilka galaretowatych ślimaków z kolacji u Mausa (...).

